Stwierdzenie "tradycji stało się zadość” będzie najtrafniejszą charakterystyką relacji mojego labradora z kotami. Najczęściej wygląda to w następujący sposób: udający przerażenie kot niespecjalnie szybko ucieka, udający awersję labrador niespecjalnie szybko goni. Cały "pościg” kończy się po kilku metrach i obaj przedstawiciele "wrogich” ras uznawszy, że tradycji stało się zadość, podejmują przerwane zajęcia.
Kliknij tytuł aby przeczytać cały tekst.
niedziela, 15 listopada 2009
Tradycja
Etykiety:
historie pod psem,
opowiadania Stacja Kultura
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz