Aktualnie media zajmują się dostarczaniem społeczeństwu kolejnej edycji spektaklu w stylu political combat, przy czym znane z poprzednich osłon postaci coraz nieudolniej stosują swoje popisowe techniki. Pałacowe intrygi nadal konstruowane są według tego samego, oklepanego schematu „mataczenia w celu zarobienia”, zatem i koniec w postaci radosnej parady świętych krów, którym żadna rzeźnia niestraszna, też można przewidzieć. Całkiem przy tym prawdopodobne jest, że cały łomot spadnie ponownie na chroniące stado i tępych pastuszków brytany. Najgorsze w tym wszystkim są ceny biletów połączone z obecnością obowiązkową oraz to, że scenarzystami, reżyserami i głównymi aktorami tego poronionego przedstawienia są tzw. elity polityczne.
Kliknij tytuł aby przeczytać cały tekst.
niedziela, 15 listopada 2009
Tekst bynajmniej nie o polityce
Etykiety:
publicystyka proKapitalizm
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz