Pokazywanie postów oznaczonych etykietą recenzja Stacja Kultura. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą recenzja Stacja Kultura. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 27 czerwca 2010

Pięć lat kacetu recenzja książki

Pierwszy raz Pięć lat kacetu przeczytałem mając 14 czy 15 lat. Przekazany przez Stanisława Grzesiuka opis życia w niemieckich obozach koncentracyjnych Dachau, Mauthausen i Gusen wywarł na mnie ogromne wrażenie i nadal wywiera.

Kliknij tytuł aby przeczytać cały tekst

Żołnierskie wspomnienia recenzja książki

Wojsko odgrywało i odgrywa dużą rolę w świadomości Polaków. Bez wątpienia jest to w znacznej mierze wynikiem kolei historii naszej ojczyzny. Widać to było doskonale podczas zorganizowanej przez Lecha Kaczyńskiego warszawskiej defilady 15 sierpnia 2007 r.

Kliknij tytuł aby przeczytać cały tekst

środa, 26 maja 2010

Avatar recenzja filmu

„Avatar” Jamesa Camerona to zgrabny mariaż „Tańczącego z wilkami” i „Matrixa”, z widocznymi wpływami opowiadania „Sabotażysta” Olega Diwowa i scenografią przywodzącą na myśl płótna Siudmaka. I jeszcze silnym przesłaniem proekologicznym. W zasadzie już po pierwszych minutach filmu, można się domyślić kierunku rozwoju fabuły i zakończenia. A jednak pomimo tego, produkcja przyciągnęła do kin tłumy widzów i zdobyła masę nominacji do Oskarów, które tym się różnią od nagród polskiego przemysłu filmowego, że nie promują gniotów. Czym zatem film się wyróżnia na tle bogatego, bądź co bądź, dorobku kina science-fiction?

Kliknij tytuł aby przeczytać cały tekst

Rewolucja 1989. Jak doszło do upadku komunizmu recenzja książki

Wydarzenia z końca lat osiemdziesiątych ubiegłego stulecia przyniosły tak wyczekiwany kres sowieckiej dominacji i jedynie słusznego światopoglądu w Europie Środkowej i Wschodniej. Żelazna kurtyna dzieląca ludzi i myśli okazała się doszczętnie skorodowana.44. lata po upadku brunatnego socjalizmu znad Sprewy, kresu swoich dni dobiegał wreszcie czerwony znad Moskwy. Proces przemian, który się właśnie rozpoczynał postrzegany jest różnie – apologeci wydarzeń 1989 r. mówią o rewolucji, krytycy zaś o przerzuceniu odpowiedzialności za gospodarczą ruinę z komunistów na społeczeństwa.

Kliknij tytuł aby przeczytać cały tekst

niedziela, 29 listopada 2009

Maverick - recenzja filmu

Jakie elementy pojawiają się w niemal każdym westernie? Konie, kowboje, szeryfowie, Indianie, czarne charaktery, pozytywni bohaterowie, dyliżanse, saloony whiskey oraz piękne kobiety- niekoniecznie będące wzorem cnót. A jak saloon, to i najbardziej męska gra– poker. Zaś jak poker, to i szulerzy.

Kliknij tytuł aby przeczytać cały tekst

niedziela, 15 listopada 2009

Umberto Eco: Szaleństwo katalogowania

Wszelkiego rodzaju katalogi, spisy i listy wręcz opanowały nasze życie. Są tak wszechobecne, że praktycznie ich nie dostrzegamy. Program telewizyjny, spis wiktuałów na obiad, zawartość dysku twardego, biblioteka czy wreszcie istny absolut wśród katalogów, list i spisów – internet. Opisując świat mogą wprowadzać zarówno porządek, jak i chaos w nasze życie.

Kliknij tytuł aby przeczytać cały tekst.

Jesień w Warszawie

Rewolucja bolszewicka, wojna domowa będąca jej wynikiem, wprowadzany bezwzględnymi metodami socjalizm- to wyjątkowo ponury okres w dziejach Rosji. Wydarzenia te siłą wciągnęły w swój nurt polskich zesłańców oraz ich dzieci. Tylko nielicznym spośród nich udało się przetrwać pierwszy etap budowy czerwonej wersji socjalizmu.

Kliknij tytuł aby przeczytać cały tekst.

Rafał A. Ziemkiewicz: Michnikowszczyzna. Zapis choroby

Od lat nieodmiennie bawi mnie do łez zjawisko „prasy opiniotwórczej”. Twierdzenie, że dawniej „opiniotwórczość” nazywała się po polsku propagandą, jakie swego czasu wygłosiłem, jest po głębszym zastanowieniu niesprawiedliwym spłyceniem istoty problemu. Bo chociaż w obu przypadkach mamy do czynienia z procesem świadomego wpływania na opinie odbiorców, to w przypadku „opiniotwórczości” niemal niemożliwym dla odbiorcy pozostaje wskazanie celów, a tym samym źródeł, takiego a nie innego kierunku kształtowania jego opinii. Świadomość tego pozwala mi zachować własny osąd sytuacji czy wydarzeń, unikać ulegania suflowanym fałszywym autorytetom oraz większości złudzeń politycznych, będących udziałem Polaków. Krytyczne podejście do informacji i towarzyszących im komentarzy daje komfort niezależności wolnej od kompleksów w końskich dawkach aplikowanych bezkrytycznemu odbiorcy przez chciwych „rządu dusz” samozwańczych demiurgów i samozwańcze autorytety.

Kliknij tytuł aby przeczytać cały tekst.

Stanisław Kowalczyk: Osty kwitnące

"Osty kwitnące" to dobry tytuł dla tomu poezji. Dobry, bo wiersze słowami jak kwitnący oset boleśnie kolcami czepiają się serca, myśli. Te słowa jak kolce ranią, zmuszając do zastanowienia. Nad sobą, światem, życiem... Dziesięć krótkich wierszy wczepia się w duszę kolcami i szarpiąc kolcami myśli zmusza do refleksji.

Kliknij tytuł aby przeczytać cały tekst.

9 kompania

Istnieje takie pojęcie jak „trauma wojny” tyle, że jego istotę niezwykle trudno zrozumieć komuś, kto go nie doświadczył. To bez wątpienia wpływ przeżyć wojennych na psychikę żołnierzy. Jeden z uczestników polskich kontyngentów między innymi w Czadzie czy byłej Jugosławii ujął to w sposób następujący: z odległości 200 – 300 metrów przeciwnik jest tylko celem, z odległości 2 – 3 metrów staje się człowiekiem ze wszystkimi cechami swej indywidualności, szczególnie rysami twarzy. Te twarze widziane z tak bliska powracają nocami w snach przerywanych krzykiem. Ale to tylko jedna strona przysłowiowego medalu. Po drugiej stoją przeżycia cywilnych uczestników wojny. W przypadku walki na własnym terenie dotyczą one całego społeczeństwa, zaś w przypadku wysyłania wojsk poza granice państwa – rodzin żołnierzy.

Kliknij tytuł aby przeczytać cały tekst.

Jazzkantine, Hells Kitchen

Z głośników dobiega pogodny jazz w dobrym guście. Swingująca perkusja, wspaniały walkin' gitary basowej, delikatne akordy gitary prowadzącej oraz sekcja „dęciaków” połączone z pianinem i „katuszami adapteru” wspaniale łączą jazzowe tradycje z nowoczesnością. Tylko tekst jakby z innej był bajki wydaje się nie do końca pasować klimatem do muzyki. I′m on the Higway to Hell...

Kliknij tytuł aby przeczytać cały tekst.

Janusz Głowacki: Z głowy

Kiedy Januszowi Głowackiemu znudzi się pisanie scenariuszy filmowych, sztuk teatralnych i diabli wiedzą czego jeszcze, będzie mógł otworzyć biuro podróży. Chociaż może lepiej nie? Sądząc z tenoru jego wspomnień zawartych w książeczce Z głowy każdorazowo uczestnicy wycieczki kończyliby wojaże na oddziale dla bardzo, bardzo nerwowo chorych.

Kliknij tytuł aby przeczytać cały tekst.

Tadeusz Isakowicz Zaleski - Przemilczane ludobójstwo na Kresach

Tragicznym skutkiem jałtańskiego podziału świata na strefy wpływów stała się cenzura badań historycznych. I choć już od dwu dekad w Polsce obowiązuje konstytucyjny zapis swobody badań naukowych i publikacji, polska historiografia ciągle jeszcze nie wypełniła treścią wielu „białych plam”. Trudno też oprzeć się wrażeniu dysproporcji zarówno w zainteresowaniach badaczy jak i ogólnym postrzeganiu przeszłości, ze szczególnym uwzględnieniem losów Polaków z przedwojennych Kresów Wschodnich podczas drugiej wojny światowej. Część publicystów jak i badaczy przyczyn owego stanu rzeczy doszukuje się w aktualnych uwarunkowaniach politycznych, co pozostawiam bez komentarza.

Kliknij tytuł aby przeczytać cały tekst.

Tadeusz Hubert Jakubowski: Lata prawie bezgrzeszne

Nie istnieje dziedzina życia, która nie znajdowałaby się w kręgu zainteresowań badaczy, a już szczególnie historyków. Badaniom podlega wszystko, od życia codziennego kolonów po najbardziej skomplikowane procesy dziejowe czy społeczne. I każdy, komu przyjdzie na to ochota w dowolnej chwili ma możliwość dowiedzieć się, jak wyglądały różne sprawy na przestrzeni dziejów. Warto jednak pamiętać, że – oprócz biografii – otrzymujemy syntezę problemu. Dokładną analizę włącznie z uwzględnieniem anomalii, ale nadal syntezę. Ponieważ zaś elementarną cechą syntezy jest jej uniwersalność, tedy analizując problem abstrahuje ona od znaczenia i różnic udziału jednostek. Innymi słowy – jednostka w syntezie traktowana jest jedynie jako składnik masy, nie zaś podmiot indywidualnie kształtujący rzeczywistość i przeżywający ją na swój własny sposób.

Kliknij tytuł aby przeczytać cały tekst.

Iluzjonista

Młody stolarczyk Edward Abramovitz po spotkaniu wędrownego magika odkrywa w sobie Moc. Pojawia się też piękna księżniczka, którą okrutny los rozdziela z ukochanym. Przyszłość obojga rysuje się w ponurych barwach ale przecież to człowiek kształtuje swój los. Mijają lata, mały Edward już jako sławny iluzjonista Eisenheim wraca, by odzyskać serce ukochanej. Wszelako na przeszkodzie staje „zły wilk”, którym okazuje się być niezwykle inteligentny książę korony, mający w nieodległej przyszłości posiąść rękę księżniczki, a oprócz tego snujący inne, rozległe plany. Nad powodzeniem interesów „złego wilka” czuwa „przebiegły lis” wraz ze sforą pomagierów. W świecie, gdzie związki międzyludzkie są jedynie środkami do osiągania celów politycznych, iluzja zaczyna odgrywać rolę sumienia rzeczywistości. Rozpoczyna się wielka rozgrywka. Czy iluzjoniście uda się wyrwać ukochaną z łap potężnego „złego wilka”?

Kliknij tytuł aby przeczytać cały tekst.

Skazani na Shawshank

Niesłuszne podejrzenie, niesłuszne oskarżenie, niesłuszny wyrok, niesłuszne bezterminowe osadzenie. Za murami więzienia bankier Andy Dufresne poznaje całkiem nowy, rządzący się okrutnymi prawami świat. To, że tam nie pasuje, to już czysty truizm, choć nie da się ukryć, że owy fakt silnie wpływa na jego losy. Najpierw determinując relacje z współwięźniami, później z administracją, przez co znowu odmienia relacje Andy′ego z osadzonymi.

Kliknij tytuł aby przeczytać cały tekst.

Equilibrium

Wizje świata po trzeciej wojnie nie napawają optymizmem. Ludzie stają się niewolnikami zwierząt (cykl „Planeta małp”), względnie pełnią rolę bateryjek (cykl „Matrix”). Jeżeli zaś ponury los niewolników – zasilaczy – zostanie im akurat oszczędzony, to mordują się wzajemnie, walcząc o przetrwanie na pustyniach (cykl Mad Max) albo we wszechogarniającej sadzawce (Waterworld). To krótkie zestawienie nie wyczerpuje mimo wszystko możliwych scenariuszy wydarzeń, które od lat przedstawia się w filmach. Niemniej jednak wniosek jest jeden – tak czy siak, mamy przerąbane jak w trabancie na autostradzie między dwoma TIR-ami.

Kliknij tytuł aby przeczytać cały tekst.

Ryszard Kapuściński: Szachinszach

Rewolucja to proces nieprzewidywalny nawet dla jej architektów. Nigdy nie wiadomo kiedy i gdzie tak naprawdę wybuchnie i w jakim kierunku się rozwinie. „Rewolucja pożera własne dzieci” komentuje ten stan rzeczy znane porzekadło. Rewolucje przerażają, ale zarazem to, czym przerażają sprawia, że fascynują. W czym tkwi tego przyczyna? W spontaniczności? Nieprzewidywalności? Niszczycielskim amoku? Bezkompromisowości? Traumie i amnezji? Chyba nikt nie udzieli na to jednoznacznej odpowiedzi. I nie w tym rzecz, lecz w samej fascynacji wyrażającej się w syzyfowym pędzie do badania, analizowania, opisywania rewolucji. Roztrząsania z każdej strony.

Kliknij tytuł aby przeczytać cały tekst.

K. J. Yeskov: Ostatni władca pierścienia

Wydawać by się mogło, że trudno o bardziej oczywisty przepis na sukces komercyjny – powszechnie znaną i lubianą historię opowiedzieć z alternatywnej perspektywy. Ot, chociażby losy cyberpunkowego herosa Neo z Matrixa rodzeństwa Wachowskich widziane oczami agenta Smith′a, słynną sagę Andrzeja Sapkowskiego ukazać oczami maga Vilgefortza. Sienkiewiczowskich Krzyżaków napisać z perspektywy Ulricha von Jungingena, czy wreszcie oddziałującego na masową wyobraźnię Harrego Pottera ukazać oczami lorda Voldemorta. Przykłady możliwego „odwracania kota ogonem” można mnożyć praktycznie w nieskończoność stosując zasadę alternatywnej rzeczywistości. Po mistrzowsku wykorzystał to w jednym ze swych filmów Akira Kurosawa ukazując jedno wydarzenie poprzez osobne opowieści jego uczestników – każdy opowiedział je inaczej mając w tym swój cel.

Kliknij tytuł aby przeczytać cały tekst.

Stanisław Lem: Bajki robotów

Jakoś tak się poskładało w życiu, że zawsze lubiłem czytać. Ale to, że lubiłem, wcale nie oznaczało jakiejś systematyki w doborze lektur. Wręcz przeciwnie, a najmniej w tym względzie miał do powiedzenia system edukacji. Prawdę mówiąc nikt nie potrafił zapanować nad tym co i kiedy czytam. W psychologii wychowawczej istnieje pojęcie doboru odpowiednich lektur do wieku człowieka. W moim przypadku zasada ta zawiodła całkowicie. Być może dzięki temu Bajki robotów Stanisława Lema należą do lektur, do których chętnie wracam.

Kliknij tytuł aby przeczytać cały tekst.