Pierwszy raz Pięć lat kacetu przeczytałem mając 14 czy 15 lat. Przekazany przez Stanisława Grzesiuka opis życia w niemieckich obozach koncentracyjnych Dachau, Mauthausen i Gusen wywarł na mnie ogromne wrażenie i nadal wywiera.
Kliknij tytuł aby przeczytać cały tekst
niedziela, 27 czerwca 2010
Pięć lat kacetu recenzja książki
Żołnierskie wspomnienia recenzja książki
Wojsko odgrywało i odgrywa dużą rolę w świadomości Polaków. Bez wątpienia jest to w znacznej mierze wynikiem kolei historii naszej ojczyzny. Widać to było doskonale podczas zorganizowanej przez Lecha Kaczyńskiego warszawskiej defilady 15 sierpnia 2007 r.
Kliknij tytuł aby przeczytać cały tekst
środa, 26 maja 2010
Rewolucja 1989. Jak doszło do upadku komunizmu recenzja książki
Wydarzenia z końca lat osiemdziesiątych ubiegłego stulecia przyniosły tak wyczekiwany kres sowieckiej dominacji i jedynie słusznego światopoglądu w Europie Środkowej i Wschodniej. Żelazna kurtyna dzieląca ludzi i myśli okazała się doszczętnie skorodowana.44. lata po upadku brunatnego socjalizmu znad Sprewy, kresu swoich dni dobiegał wreszcie czerwony znad Moskwy. Proces przemian, który się właśnie rozpoczynał postrzegany jest różnie – apologeci wydarzeń 1989 r. mówią o rewolucji, krytycy zaś o przerzuceniu odpowiedzialności za gospodarczą ruinę z komunistów na społeczeństwa.
Kliknij tytuł aby przeczytać cały tekst
niedziela, 15 listopada 2009
Umberto Eco: Szaleństwo katalogowania
Wszelkiego rodzaju katalogi, spisy i listy wręcz opanowały nasze życie. Są tak wszechobecne, że praktycznie ich nie dostrzegamy. Program telewizyjny, spis wiktuałów na obiad, zawartość dysku twardego, biblioteka czy wreszcie istny absolut wśród katalogów, list i spisów – internet. Opisując świat mogą wprowadzać zarówno porządek, jak i chaos w nasze życie.
Kliknij tytuł aby przeczytać cały tekst.
Rafał A. Ziemkiewicz: Michnikowszczyzna. Zapis choroby
Od lat nieodmiennie bawi mnie do łez zjawisko „prasy opiniotwórczej”. Twierdzenie, że dawniej „opiniotwórczość” nazywała się po polsku propagandą, jakie swego czasu wygłosiłem, jest po głębszym zastanowieniu niesprawiedliwym spłyceniem istoty problemu. Bo chociaż w obu przypadkach mamy do czynienia z procesem świadomego wpływania na opinie odbiorców, to w przypadku „opiniotwórczości” niemal niemożliwym dla odbiorcy pozostaje wskazanie celów, a tym samym źródeł, takiego a nie innego kierunku kształtowania jego opinii. Świadomość tego pozwala mi zachować własny osąd sytuacji czy wydarzeń, unikać ulegania suflowanym fałszywym autorytetom oraz większości złudzeń politycznych, będących udziałem Polaków. Krytyczne podejście do informacji i towarzyszących im komentarzy daje komfort niezależności wolnej od kompleksów w końskich dawkach aplikowanych bezkrytycznemu odbiorcy przez chciwych „rządu dusz” samozwańczych demiurgów i samozwańcze autorytety.
Kliknij tytuł aby przeczytać cały tekst.
Stanisław Kowalczyk: Osty kwitnące
"Osty kwitnące" to dobry tytuł dla tomu poezji. Dobry, bo wiersze słowami jak kwitnący oset boleśnie kolcami czepiają się serca, myśli. Te słowa jak kolce ranią, zmuszając do zastanowienia. Nad sobą, światem, życiem... Dziesięć krótkich wierszy wczepia się w duszę kolcami i szarpiąc kolcami myśli zmusza do refleksji.
Kliknij tytuł aby przeczytać cały tekst.
Janusz Głowacki: Z głowy
Kiedy Januszowi Głowackiemu znudzi się pisanie scenariuszy filmowych, sztuk teatralnych i diabli wiedzą czego jeszcze, będzie mógł otworzyć biuro podróży. Chociaż może lepiej nie? Sądząc z tenoru jego wspomnień zawartych w książeczce Z głowy każdorazowo uczestnicy wycieczki kończyliby wojaże na oddziale dla bardzo, bardzo nerwowo chorych.
Kliknij tytuł aby przeczytać cały tekst.
Tadeusz Isakowicz Zaleski - Przemilczane ludobójstwo na Kresach
Tragicznym skutkiem jałtańskiego podziału świata na strefy wpływów stała się cenzura badań historycznych. I choć już od dwu dekad w Polsce obowiązuje konstytucyjny zapis swobody badań naukowych i publikacji, polska historiografia ciągle jeszcze nie wypełniła treścią wielu „białych plam”. Trudno też oprzeć się wrażeniu dysproporcji zarówno w zainteresowaniach badaczy jak i ogólnym postrzeganiu przeszłości, ze szczególnym uwzględnieniem losów Polaków z przedwojennych Kresów Wschodnich podczas drugiej wojny światowej. Część publicystów jak i badaczy przyczyn owego stanu rzeczy doszukuje się w aktualnych uwarunkowaniach politycznych, co pozostawiam bez komentarza.
Kliknij tytuł aby przeczytać cały tekst.
Tadeusz Hubert Jakubowski: Lata prawie bezgrzeszne
Nie istnieje dziedzina życia, która nie znajdowałaby się w kręgu zainteresowań badaczy, a już szczególnie historyków. Badaniom podlega wszystko, od życia codziennego kolonów po najbardziej skomplikowane procesy dziejowe czy społeczne. I każdy, komu przyjdzie na to ochota w dowolnej chwili ma możliwość dowiedzieć się, jak wyglądały różne sprawy na przestrzeni dziejów. Warto jednak pamiętać, że – oprócz biografii – otrzymujemy syntezę problemu. Dokładną analizę włącznie z uwzględnieniem anomalii, ale nadal syntezę. Ponieważ zaś elementarną cechą syntezy jest jej uniwersalność, tedy analizując problem abstrahuje ona od znaczenia i różnic udziału jednostek. Innymi słowy – jednostka w syntezie traktowana jest jedynie jako składnik masy, nie zaś podmiot indywidualnie kształtujący rzeczywistość i przeżywający ją na swój własny sposób.
Kliknij tytuł aby przeczytać cały tekst.
Ryszard Kapuściński: Szachinszach
Rewolucja to proces nieprzewidywalny nawet dla jej architektów. Nigdy nie wiadomo kiedy i gdzie tak naprawdę wybuchnie i w jakim kierunku się rozwinie. „Rewolucja pożera własne dzieci” komentuje ten stan rzeczy znane porzekadło. Rewolucje przerażają, ale zarazem to, czym przerażają sprawia, że fascynują. W czym tkwi tego przyczyna? W spontaniczności? Nieprzewidywalności? Niszczycielskim amoku? Bezkompromisowości? Traumie i amnezji? Chyba nikt nie udzieli na to jednoznacznej odpowiedzi. I nie w tym rzecz, lecz w samej fascynacji wyrażającej się w syzyfowym pędzie do badania, analizowania, opisywania rewolucji. Roztrząsania z każdej strony.
Kliknij tytuł aby przeczytać cały tekst.
K. J. Yeskov: Ostatni władca pierścienia
Wydawać by się mogło, że trudno o bardziej oczywisty przepis na sukces komercyjny – powszechnie znaną i lubianą historię opowiedzieć z alternatywnej perspektywy. Ot, chociażby losy cyberpunkowego herosa Neo z Matrixa rodzeństwa Wachowskich widziane oczami agenta Smith′a, słynną sagę Andrzeja Sapkowskiego ukazać oczami maga Vilgefortza. Sienkiewiczowskich Krzyżaków napisać z perspektywy Ulricha von Jungingena, czy wreszcie oddziałującego na masową wyobraźnię Harrego Pottera ukazać oczami lorda Voldemorta. Przykłady możliwego „odwracania kota ogonem” można mnożyć praktycznie w nieskończoność stosując zasadę alternatywnej rzeczywistości. Po mistrzowsku wykorzystał to w jednym ze swych filmów Akira Kurosawa ukazując jedno wydarzenie poprzez osobne opowieści jego uczestników – każdy opowiedział je inaczej mając w tym swój cel.
Kliknij tytuł aby przeczytać cały tekst.
Stanisław Lem: Bajki robotów
Jakoś tak się poskładało w życiu, że zawsze lubiłem czytać. Ale to, że lubiłem, wcale nie oznaczało jakiejś systematyki w doborze lektur. Wręcz przeciwnie, a najmniej w tym względzie miał do powiedzenia system edukacji. Prawdę mówiąc nikt nie potrafił zapanować nad tym co i kiedy czytam. W psychologii wychowawczej istnieje pojęcie doboru odpowiednich lektur do wieku człowieka. W moim przypadku zasada ta zawiodła całkowicie. Być może dzięki temu Bajki robotów Stanisława Lema należą do lektur, do których chętnie wracam.
Kliknij tytuł aby przeczytać cały tekst.
J. Hasek: Przygody dobrego wojaka Szwejka
Choć to nie jedyne jego dzieło, Jaroslav Hašek najlepiej czytelnikom jest znany jako autor czterech tomów Przygód dobrego wojaka Szwejka podczas wojny światowej. Tłumaczenia na 57 języków, liczne ekranizacje i wznowienia, pomniki Szwejka (np. w Sanoku czy Przemyślu), knajpy „pod wezwaniem” znanego praskiego miłośnika trunków, wreszcie powstanie tzw. ruchu szwejkologicznego, czyli towarzystwa żartobliwie propagującego książkę oraz „szwejkowy” sposób na życie... Wszystko to razem świadczy o niesłabnącej popularności powieści i jej głównego bohatera.
Kliknij tytuł aby przeczytać cały tekst.
T.H. Jakubowski: Znakiem tego oskarżony
Nie jest łatwo mówić i pisać o najnowszej historii Polski. Widać to w każdej publicznej debacie dotyczącej okresu PRL – u, od emocji wywołanych procesem autorów stanu wojennego, poprzez wszystko to, co dzieje się wokół przeszłości Lecha Wałęsy i szerzej – problemu lustracji, po publikacje o postawie księży, dziennikarzy czy elit intelektualnych wobec komunistycznej bezpieki. Być może dzieje się tak dlatego, że system komunistyczny, podobnie jak każdy inny, to przede wszystkim ludzie. Ci, którzy system tworzyli, utrzymywali, ale również i ci, którzy w tym systemie żyli, bo nie mieli innego wyjścia. Wciąż nie zamknięte rachunki krzywd sprawiają, że tak trudno jest mówić i pisać o powojennych losach Polski i Polaków sine irae et studio.
Kliknij tytuł aby przeczytać cały tekst.
Stanisław Michalkiewicz, Protector traditorum
Dla każdego, kto choć trochę interesuje się przeszłością i jej wpływem na teraźniejszość jest najzupełniej oczywistym, że mówiąc czy pisząc np. o drugiej wojnie światowej odwołujemy się do ogromu zjawisk jakie były jej istotą. Nikt chyba nie rozpatruje wojny wyłącznie jako sumy operacji militarnych. Coraz częściej badane są aspekty całkowicie dotąd pomijane jako mało istotne bądź ciekawe – logistyka, transport, kwestie ekonomiczne, fiskalne, społeczne, moralne, kulturowe i cała masa innych. Pominięcie któregokolwiek ze zjawisk, niejako wykreślenie z listy badań, przyniesie skutek w postaci wypaczenia obrazu wojny. Fałszywy obraz prowadzić może wyłącznie do wyciągnięcia fałszywych wniosków, a przecież nie o to chyba chodzi? Utrzymywanie tego stanu patologii poznawczej wcześniej czy później przerodzi się w zjawisko degeneracji myśli historycznej.
Kliknij tytuł aby przeczytać cały tekst.
