Wizje świata po trzeciej wojnie nie napawają optymizmem. Ludzie stają się niewolnikami zwierząt (cykl „Planeta małp”), względnie pełnią rolę bateryjek (cykl „Matrix”). Jeżeli zaś ponury los niewolników – zasilaczy – zostanie im akurat oszczędzony, to mordują się wzajemnie, walcząc o przetrwanie na pustyniach (cykl Mad Max) albo we wszechogarniającej sadzawce (Waterworld). To krótkie zestawienie nie wyczerpuje mimo wszystko możliwych scenariuszy wydarzeń, które od lat przedstawia się w filmach. Niemniej jednak wniosek jest jeden – tak czy siak, mamy przerąbane jak w trabancie na autostradzie między dwoma TIR-ami.
Kliknij tytuł aby przeczytać cały tekst.
niedziela, 15 listopada 2009
Equilibrium
Etykiety:
film,
recenzja Stacja Kultura
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz