niedziela, 15 listopada 2009

Mam (trudny) talent!

Programy typu reality show po prostu mnie męczą. Ile można wybierać muzycznego idola, żeby karierę zrobił juror? Albo oglądać jak gwiazdy śpiewają, tańczą i diabli wiedzą co jeszcze robią na lodzie? A żeby było ciekawiej czasem gwiazdą jest osoba, której życiowym osiągnięciem jest stanowisko tatusia. Albo kto się da zamknąć na dłużej, czy zeżre więcej robactwa. I tak dalej aż do utraty tętna i kwadratowych oczu. Być może do takich osób jak ja, które widząc reality show beznamiętnie zmieniają kanał, adresowany był program „Mam talent”. Od innych tego typu produkcji odróżnia go przede wszystkim otwarta formuła, gdzie każdy może przyjść i zaprezentować swoje umiejętności (albo marzenia o umiejętnościach) w każdej dowolnej dziedzinie. Paradoksalnie to, co jest rzeczywiście zaletą tego programu, jest również jego największą wadą.

Kliknij tytuł aby przeczytać cały tekst.

Brak komentarzy: