Jakoś tak się poskładało w życiu, że zawsze lubiłem czytać. Ale to, że lubiłem, wcale nie oznaczało jakiejś systematyki w doborze lektur. Wręcz przeciwnie, a najmniej w tym względzie miał do powiedzenia system edukacji. Prawdę mówiąc nikt nie potrafił zapanować nad tym co i kiedy czytam. W psychologii wychowawczej istnieje pojęcie doboru odpowiednich lektur do wieku człowieka. W moim przypadku zasada ta zawiodła całkowicie. Być może dzięki temu Bajki robotów Stanisława Lema należą do lektur, do których chętnie wracam.
Kliknij tytuł aby przeczytać cały tekst.
niedziela, 15 listopada 2009
Stanisław Lem: Bajki robotów
Etykiety:
książka,
recenzja Stacja Kultura
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz