No i proszę – najwyraźniej znalazły się owe słynne „szuflady pełne ustaw”. A przynajmniej ich zawartość. Oto bowiem, zaglądając na stronę prezydenta okazuje się, że do 9 czerwca Bronisław Komorowski podpisał 49 ustaw. Łatwo policzyć, że od pierwszego podpisu złożonego 12 kwietnia upłynęło 58 dni, zaś w tym okresie było 11 dni ustawowo wolnych od pracy (niedziele, święta). Sobót nie liczyłem, podobnie jak dni między świętami. Oznaczałoby to, że na podpisanie 49 ustaw p. o. prezydenta miał wszystkiego 47 dni roboczych. To iście stachanowskie tempo zważywszy, że przeszło połowa – 26 – podpisanych ustaw zostało uchwalonych już po 10 kwietnia 2010 r.
Kliknij tytuł aby przeczytać cały tekst
niedziela, 27 czerwca 2010
A pod stołem praca wre
Etykiety:
publicystyka proKapitalizm
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz