czwartek, 16 lipca 2009

Ludzie listy piszą

Politycy Europy Środkowo – Wschodniej, w tym Polski, podpisali list do prezydenta USA. W liście tym „ubolewają” nad zaniedbaniem regionu przez obecną administrację USA. Oprócz banalnych rad dotyczących podstaw polityki z Rosją „wywierają nacisk”, aby rząd USA potwierdził i umocnił swoje zobowiązania w zakresie bezpieczeństwa Europy Środkowo – Wschodniej. Zachowując powagę minister Sikorski zażartował, że Białemu Domowi trzeba przypominać o tej części globusa, chociaż powinien wiedzieć, że to pierwszy tego typu list. Ale mniejsza z tym.

Istotne bowiem jest to, czego w newsach zabrakło. Po pierwsze – wyjaśnienia na czym polega owo „zaniedbanie regionu” czynione przez amerykańską administrację? Po drugie – na czym miałoby polegać owo „zainteresowanie”? Po trzecie – dlaczego USA mają bronić bezpieczeństwa w tym regionie, skoro wokół sami przyjaciele? A jeżeli jednak nie, to czy nie warto zrewidować polityki obronnej kraju?

Tym bardziej, że Niemcy i Rosja nie czują się zagrożone, czemu dały wyraz nie podpisując owego listu. Mało tego – zarówno Niemcy jak i Rosja zgodnie budują Gazociąg Północny, a Południowy pewnie też nie mniej zgodnie. Z tym „bezpieczeństwem”, to też żart, bo przecież USA nie zapewni ochrony „odczuwającym zagrożenie” policjantom, i muszą sami strzelać do kierowców.

Linki:

http://www.polskieradio.pl/iar/wiadomosci/artykul106255.html

http://wyborcza.pl/1,91446,6829645,Ekspert__Obama_nie_moze_zignorowac_listu_od_liderow.html

Brak komentarzy: