środa, 17 grudnia 2008

Sacra profana?

PSL postanowiło zaznaczyć swoją obecność na scenie politycznej i złożyło projekt ustawy o uzawodowieniu aktorstwa. Pomysł posłów z PSL – u wzbudził powszechną wesołość i kpiny. Całkiem słusznie. To przecież jakaś paranoja, żeby tego typu sprawy regulować ustawami.

Jest całkiem oczywiste, że każdy chciałby, aby leczył go wykształcony lekarz, a nie jakiś znachor, co zostawia chusty w sercach pacjentów, co wprawdzie zdaniem ekspertów błędem w sztuce nie jest, ale też nie wiadomo czym właściwie jest. Każdy wolałby 6 grudnia odwiedziny świętego Mikołaja rozdającego prezenty, niż świeckiego Nicolasa stawiającego żądania. Albo weźmy takiego socjologa, co jako „światowej słowy historyk” przekonał potomków ludzi narażających życie dla ratowania innych, że „strach być sąsiadem” wiadomo jakiej nacji. A to co pewien profesor (dla opornych) entomologii o widocznie zszarpanych nerwach wespół z pewnym absolwentem LO im. Ludwika Waryńskiego oraz Uniwersytetu w Oksfordzie plotą na temat metodologii badań historycznych, archiwistyki i moralności w ogóle? Stanisław Lem antycypując nastanie takich polityków i ich wypowiedzi stwierdził, że człowiek to istota, która mówi najchętniej o tym, na czym się najmniej zna*.

Skoro jednak w ramach publicznej oświaty kształcimy całe rzesze specjalistów w różnych dziedzinach, to dlaczego mamy zadowalać się amatorszczyzną? Przecież to wyrzucanie pieniędzy w błoto i chyba trzeba wprowadzić odpłatną edukację, skoro system publicznej najwyraźniej kształci partaczy gorszych niźli dyletanci. A jeszcze trzeba wziąć pod uwagę poziom „umiejętności” amatorów – wystarczy spojrzeć, jakież to naturalnie sztuczne i bełkoczące „gwiazdy” przestały by uchodzić za „aktorów”, choć nadal mogłyby niestety występować na scenie. Dla mnie osobiście świat bez konieczności ciągłego oglądania pseudo – gwiazd byłby znacznie przyjemniejszy.

Ale to, jako się rzekło, winni regulować sami konsumenci, którzy przecież płacą za szmirę dyletantów, a nie posłowie i ustawy.

*S. Lem, Rozprawa [w.:] S. Lem, Opowieści o pilocie Pirxie, Kraków 1976, s. 303.

Brak komentarzy: