piątek, 5 grudnia 2008

O czynnościach czynników

Wśród masy całej czynników czyniących codzienność cynicznie cudaczną najważniejszym pozostaje czynnik ludzki, którego czyny nieprzewidywalne są. Rzecz jasna tak jak i w każdej innej rzeczy materii czynnik ludzki zróżnicowany jest, dzieląc się na „czynniki”, „CZYNNIKI” oraz „sub – Czynniki”, czyniące czyny specjalne.

Zasadniczo „czynniki” charakteryzuje wymuszony serwilizm wobec „CZYNNIKÓW” oraz „sub – Czynników”. Bardzo ciekawa, choć enigmatyczna, jest rola „sub – Czynników”, teoretycznie powołanych przez „CZYNNIKI” do sprawowania kontroli nad „czynnikami”, spośród których wszak wywodzą się zarówno „CZYNNIKI” jak i same „sub - Czynniki”. Relacje pomiędzy „CZYNNIKAMI” a „sub – Czynnikami” stanowią problem niezwykle ciekawy, gdzie zwroty akcji bywają nader dramatyczne. Czasem okazuje się, że „sub – Czynniki” zbierały informacje o czynach „CZYNNIKÓW”, przy czym najczęściej zbierały informacje fałszywe, zwłaszcza jeśli pochodziły one od samych „CZYNNIKÓW” będących jeszcze tylko „czynnikami” na usługach „sub - Czynników”. Potem następują tajemnicze zgony i jeszcze bardziej tajemnicze zmartwychwstania ateistycznych „sub – Czynników”, co dla „czynników” wielce zajmującym jest, gdyż odwraca uwagę od czynów istotnych „CZYNNIKÓW”.

„CZYNNIKI” z kolei charakteryzuje pełne poświęcenie dla dobra „czynników”. Poświęcenie owo jest całkowicie bezgraniczne i „CZYNNIKI” wyrzucone drzwiami potrafią wracać przez schody kuchenne a nawet okno w nieczynnej ubikacji. Dla dobra „czynników” „CZYNNNIKI” potrafią poświęcić nawet honor i godność osobistą. Zmuszone zabiegać o łaski „czynników” „CZYNNIKI” gotowe są obiecywać góry złota (a przynajmniej po 100 milionów na „czynnik”), podatek liniowy, drugą Japonię, drugą Irlandię itd. Potem pytane o realizację obietnic z kamienną twarzą odpowiadają, że nie góry złota, ale błota, nie podatek liniowy ale łanowy, nie druga Japonia ale Laponia, nie Irlandia ale Islandia, a nawet drugi Euro Disneyland w trzecim świecie.

Oczywiście, aby „CZYNNIKI” swobodnie być mogły „CZYNNIKAMI”, muszą mieć namaszczenie „sub – Czynników” oraz sprawować możliwie najszerszą kontrolę nad „czynnikami”. Do tego ostatniego doskonale przydaje się rotacyjny system „CZYNNIKÓW”, dzięki czemu „czynniki” nie są w stanie spamiętać z jakich to wyczynów chciały rozliczyć ustępujące „CZYNNIKI”. I tak na przykład pewien znany „CZYNNIK” jeszcze jako „czynnik” (a nawet podobno „czynnik” na usługach „sub – Czynników”) zwalczający ancien – regime i jego „CZYNNIKI” dziś staje w obronie jednego z ówczesnych „CZYNNIKÓW” twierdząc, że choć wcześniej zwalczał, to zwalczał bohatera, który nic nie wiedział co podległe mu „CZYNNIKI” i „sub – Czynniki” wyczyniały wprowadzając w czyn jego rozkazy. Rzecz jasna oba „CZYNNIKI” czyniły wszystko i czynią nadal dla dobra „czynników”. Dzięki takim zabiegom w gronie bohaterów walki o wolność „czynników” są „CZYNNIKI” rzekomo walczące o ową wolność oraz „CZYNNIKI” i „sub – Czynniki”, z którymi owa walka prowadzona była.

Jednakże wbrew wszelkim pozorom to „czynniki” są w tym całym bałaganie najważniejsze. To dzięki ich pracy „CZYNNIKI” oraz „sub – Czynniki” mogą wypełniać swoje powołanie wynajdując coraz to nowe teorie i ideologie służące czynnemu dojeniu „czynników”. To zarazem dobra wiadomość, bo wychodzi jasno, że „czynniki” poradzą sobie bez „CZYNNIKÓW” a nawet „sub – Czynników”, zaś w drugą stronę – nie. Wprawdzie był swego czasu pewien „CZYNNIK”, który odgrażał się, że „CZYNNIKI” same się wyżywią, ale bądźmy szczerzy – po co żreć na pokaz, skoro nikt nie słucha rozkazów, nie klaszcze i nie zazdrości?

Brak komentarzy: