5 listopada pojawiły się informacje o odwołaniu dyrektora Teatru Ochoty. Odtąd przybytkiem sztuki ma zarządzać, w myśl projektu warszawskich radnych, wskazana przez prezydent Warszawy organizacja pozarządowa. Zwracam uwagę, że „organizacja” będzie „obiektywnie” „wskazana” przez Hannę Gronkiewicz – Waltz. Po mieście krążą już słuchy, jakoby budynek Teatru Ochoty został już przehandlowany, aliści pewności brak. W końcu żyjemy w państwie, gdzie „liberalne” władze wprowadzając „nowe standardy” szczególnie mocno dbają o jawność działań, szczególnie na szczeblu samorządowym.
20 listopada zmarł Jan Machulski, między innymi twórca... Teatru Ochoty. W mediach, poza krótkimi notatkami – pełne milczenie. Nic. Zmarł i koniec. Być może owo milczenie da się wyjaśnić poprzez analogię. Oto gdy 6 marca 2008 r. zmarł Gustaw Holoubek, to organizatorzy obchodów rocznicowych Marca '68 musieli sobie przypomnieć, że wcale nie Adam Michnik, Jacek Kuroń i kto tam jeszcze spowodowali swą „niezłomną postawą” zamieszki. Mało tego – nadęte wykształciuchy musiały przyznać, że było to jedyne wystąpienie w okresie PRL – u nie związane z cenami kaszanki. Po prostu przykrość wielka, bo to i okrągła rocznica.
A cóż się wydarzyło ostatnio w Warszawie? A oto mieszkańcy 4 listopada mogli radośnie świętować 56. urodziny Hanny Gronkiewicz – Waltz, dwulecie jej prezydentury oraz rocznicę obalenia kaczyzmu na rzecz donaldyzmu. A tu zgon, który w odczuciach wielu dziwnie łączy się z „radosną twórczością” warszawskich urzędasów na niwie kultury, przeciwko której protestują aktorzy, między innymi Witold Pyrkosz.
Osobiście dostrzegam jeszcze jeden powód milczenia. Pamiętacie Państwo jak grany przez Jana Machulskiego Kwinto w filmie Vabank wypowiadał taką oto sentencję: Jeśli mam kraść jako polityk, fabrykant czy bankier, to wolę już par excellence jako złodziej. Aktualne.
A mi jest po prostu smutno, że odszedł wspaniały aktor.
Źródło:
http://www.zw.com.pl/artykul/2,303387_Nowy_pomysl_na_teatr.html

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz