wtorek, 27 maja 2008

Kampania buraczana sezonu ogórkowego

Wieścią dnia jest skazanie ZOMO - wca za współudział w skatowaniu na śmierć Przemyka. Wyrok dostał po 25 latach od popełnienia przestępstwa. Reszty komentował nie będę - a nuż czytają nieletni?

Z braku jakiś interesujących wydarzeń zerknąłem na stronę Lecha Wałęsy. Powiało nudą.

Rozbawił mnie natomiast internet, a konkretnie moja ulubiona wyszukiwarka - Google. Otóż nie mam zapisanego nigdzie adresu strony Najwybitniejszego Prezydenta Wśród Stoczniowców (a może na odwrót?), więc każdorazowo muszę jej szukać. Wpisałem hasło "Wałęsa" i coż mi pokazały Google? Ano taki komunikat:

Przepraszamy, ale Twoje zapytanie przypomina automatyczne żądania generowane przez wirusy komputerowe lub aplikacje typu spyware. W trosce o bezpieczeństwo użytkowników nie możemy go zrealizować.

Kochane Google! Gdzieście były przed 9 grudnia 1990 r., kiedy to Lech W., ojciec dzieciom, wybrany został prezydentem RP?

A tak w ogóle - posucha jakaś...

Brak komentarzy: