7 maja 2009 r. sejm RP zmienił ciągle jeszcze obowiązującą Konstytucję i zakazał kandydowania do parlamentu osobom skazanym prawomocnym wyrokiem na karę pozbawienia wolności za przestępstwo umyślne ścigane z oskarżenia publicznego.
Treść zapisu, przytaczana przez media, sugeruje kolejny okres prosperity dla prawników i właściwych specjalistów, którzy jako drzewiej będą udowadniać, że przestępstwo zostało popełnione w stanie „pomroczności jasnej” (albo innej filipińskiej francy), więc jako takie nie zostało popełnione „umyślnie”. Warto też zwrócić uwagę na zapis mówiący o „oskarżeniu publicznym”. Czyli jeśli np. jakiś stary pierdziel, pełniący stanowisko państwowe, nazwie mnie „bydłem” tylko dlatego, że mam inne niż on poglądy (bo myślę), to nawet jeśli w sądzie wygram sprawę w sądzie z powództwa cywilnego, to jemu to nie przeszkodzi w dalszym „kreowaniu prawa”. Ot, demokracja...
Z trudem mi to przez gardło przechodzi, ale muszę oddać słuszność posłance (tfu!) „Lewicy” (tfu!) Joannie Senyszyn (pfe!). Komentując nowalijkę konstytucyjną zauważyła, cytuję, że zgodnie z nowym prawem, nie będą mogły kandydować osoby skazane, np. za obrazę urzędu prezydenta. No to się po prostu „w pale” nie mieści! Jakże to tak od razu „pozbawiać prawa” za parę słów prawdy na temat Kwaśniewskiego, Wałęsy, Jaruzelskiego czy chociaż Bieruta... Może jeszcze za premiera Millera?
Zastanawia w tym wszystkim, dlaczego dopiero teraz politycy zdecydowali się uchwalić takie prawo? Przecież dla każdego uczciwego obywatela oczywistym jest, że osoby łamiące prawo i z tego tytułu skazane nie powinny decydować o kształcie tegoż prawa! I dopiero po dwudziestu latach „wolności” się tego doczekaliśmy. Gdybym wierzył, że nasze „elity polityczne” mają na uwadze dobro państwa polskiego, to bym się cieszył. Ale ponieważ nie wierzę, więc sądzę, że nadchodzące wybory do PE to ostatnie wybory, w których głos Polaków chociaż iluzorycznie ma wartość. Wszak to w perspektywie „ratyfikacja” traktatu lizbońskiego. A że prawo unijne jest nadrzędne wobec lokalnego należy spytać, czy w unijnym na pewno jest adekwatny zapis?
Linki:
http://fakty.interia.pl/fakty_dnia/news/sejm-zmienil-konstytucje-zakaz-kandydowania-skazanym,1302789


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz