W grudniu ubiegłego roku Stanisław Michalkiewicz wspominał, jak to w 1992 r. Janusz Korwin – Mikke proponował wprowadzenie do Konstytucji RP zapisu, zakazującego uchwalania budżetu z deficytem, zaś każdą próbę obejścia tego zakazu – traktowania jako kradzieży szczególnie zuchwałej. Właściwie, biorąc pod uwagę skutki istnienia różnych deficytów, równie dobrze można traktować to jako handel ludźmi. Ważne jest, że wprowadzenie powyższego zapisu oznaczałoby częściowe lub całkowite bankructwo socjalu, w zależności od stopnia wolności gospodarczej. Zapisu, rzecz jasna nie wprowadzono, gdyż państwo nadopiekuńcze ma „zobowiązania” kosztem podatników obecnych i przyszłych. Świadczy to również dobitnie o celu sławetnej transformacji ustrojowej, którym bez wątpienia nie było odzyskanie wolności przez Polaków.
Kliknij tytuł aby przeczytać cały tekst
środa, 26 maja 2010
Wykorzystać możliwości
Etykiety:
publicystyka proKapitalizm
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)


0 komentarze:
Prześlij komentarz