środa, 26 maja 2010

Avatar recenzja filmu

„Avatar” Jamesa Camerona to zgrabny mariaż „Tańczącego z wilkami” i „Matrixa”, z widocznymi wpływami opowiadania „Sabotażysta” Olega Diwowa i scenografią przywodzącą na myśl płótna Siudmaka. I jeszcze silnym przesłaniem proekologicznym. W zasadzie już po pierwszych minutach filmu, można się domyślić kierunku rozwoju fabuły i zakończenia. A jednak pomimo tego, produkcja przyciągnęła do kin tłumy widzów i zdobyła masę nominacji do Oskarów, które tym się różnią od nagród polskiego przemysłu filmowego, że nie promują gniotów. Czym zatem film się wyróżnia na tle bogatego, bądź co bądź, dorobku kina science-fiction?

Kliknij tytuł aby przeczytać cały tekst

0 komentarze: