Kiedy Komisja Europejska ogłosiła, że polskie stocznie mają zostać sprywatyzowane albo zlikwidowane stało się jasnym, że właśnie wydany został wyrok śmierci na polski przemysł stoczniowy. Logicznym bowiem był wniosek, że przy takim ultimatum nie znajdzie się żaden inwestor, który zechce się bawić w podpisywanie umów z rządem i związkami zawodowymi, skoro będzie miał możliwość wykupić polską konkurencję za bezcen i bez zobowiązań. W tej sytuacji rząd Donalda Tuska mógł jedynie robić dobrą minę do złej gry, co zresztą zrobił i nadal robi wciąż budząc nadzieję w ludziach przerażonych widmem bezrobocia.
Kliknij tytuł, aby przeczytać cały tekst
piątek, 18 grudnia 2009
Niestety, konsekwencje
Etykiety:
publicystyka proKapitalizm
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)


0 komentarze:
Prześlij komentarz