poniedziałek, 13 października 2008

Standard za dodatkową opłatą

Za oknem nostalgiczne pejzaże maluje jesień, wykorzystując całą gamę barw, mgieł i załamań światła. W sejmie „ofensywa” legislacyjna dla uświetnienia rocznicy powołania rządu Donalda „Cudo – tfu – rcy”. Media roztrząsają kwestię planowanej prywatyzacji szpitali, a prezydent przerzuca się z premierem błyskotliwymi pomysłami referendum w danej sprawie, i oczywiście po staremu licytacją pozycji w hierarchii ważności w polityce. Uprzednia ekipa, tradycyjnie po wyborach w opozycji, wytyka pomysłom obecnej koalicji błędy, choć gdy sama je zgłaszała – wtedy ponoć były genialne. Znany astronom dzięki komunistycznej bezpiece wcielił w życie dewizę per aspera ad astra (przez ciernie do gwiazd), choć zachodzi podejrzenie, że na drodze do gwiazd sam stał się cierniem dla wielu ludzi. Widać z czasem wszytko parszywieje, od honoru poczynając na intelekcie kończąc. Wszędzie małostkowość i miałkość, a Poczta Polska miast przesyłek (przynajmniej tych adresowanych do mnie) dostarcza materiału do refleksji.

Poczta Główna przy ul. Świętokrzyskiej w Warszawie stara się wyglądać porządnie i zainstalowała telewizory wyświetlające spoty reklamowe. Jeden z nich szczerze mnie rozbawił, zaś wygłoszony komentarz wprawił pracowników w konsternację. W reklamie zalet korzystania z przesyłek priorytetowych można przeczytać, że „spełniają one standardy czasu i jakości usług pocztowych obowiązujących we Wspólnocie Europejskiej”. Przecież to kpina w żywe oczy – RP (niestety) jest członkiem WE i zgodziła się na wypełnianie narzuconych przez nią standardów. Jednakże dlaczego mamy je otrzymywać za dodatkową opłatą? Co to za standardy, które obowiązują tylko po uiszczeniu dodatkowego haraczu? Nawiasem mówiąc – nadając przesyłkę priorytetową dowiadujemy się, że instytucja nie gwarantuje, aby przesyłka doszła szybciej. Wypisz, wymaluj, cała WE w pigułce. Klimatu satyrycznego dostarcza fakt, że po drugiej stronie ulicy stoi budynek Informacji Europejskiej. No, ale dyrekcja ma ważniejsze sprawy niż sprawdzić, czy aby bzdur nie wypisują.

Smutne to w sumie, że instytucja o tak długich i często chwalebnych tradycjach, jaką jest Poczta Polska, schodzi na dziady. Inna sprawa, że nie ona jedna. Kończę już, bez dodatkowej opłaty.

Brak komentarzy: