... ale najpierw trochę przechwałek, bo w końcu nikt tak dobrze nie pochwali naszego dzieła jak my sami (Mamo, chwalą nas. Kto? Wy – mnie, a ja was!).
Serdecznie polecam wywiad z profesorem Pawłem Wieczorkiewiczem zamieszczony w internetowym wydaniu „Newsweeka” Celem Rosji może być też Polska. Miło mi było przeczytać, że, najzupełniej przypadkowo, mój sposób postrzegania konfliktu Rosja – Gruzja, roli Rosji i stosunków rosyjsko – niemieckich, również dla Polski, znajdują potwierdzenie w opinii cenionego profesora Wieczorkiewicza. Rzecz jasna, taka zbieżność, to nie tylko powód do dumy, ale również impuls do działania. Zatem do dzieła.
Oto rosyjscy wojskowi i politycy, włącznie z prezydentem Rosji Dimitrijem Miedwiediewem publicznie oświadczyli, że rozmieszczenie na terenie Polski elementów „Tarczy” narusza rosyjskie interesy w sferze bezpieczeństwa oraz, że jest skierowane przeciwko Rosji, gdyż tarcza antyrakietowa zostanie rozmieszczona przeciwko strategicznemu potencjałowi Rosji. Wynika z tego jasno, że Moskwa nadal uważa Polskę za swoją strefę wpływów, jeśli nie za państwo satelickie. Świadczy o tym gwałtowny sprzeciw i groźby, jakie wywołuje projekt instalacji systemów obronnych. Czyżby rosyjski „potencjał strategiczny” nie stanowił zagrożenia dla Polski? Mało tego – prezydent Miedwiediew w przerwie rozmów z Angelą Merkel oświadczył enigmatycznie, że Rosja będzie kontynuowała dialog w tej sprawie. Ciekawe z kim, i kiedy jako stronę dialogu Rosjanie raczą zaprosić Polskę, bo jak dotąd „dialog” na temat „Tarczy” w Polsce (nie tylko zresztą ten) Rosja prowadzi z pominięciem Rzeczypospolitej Polskiej, jeśli nie liczyć gróźb. Do czego przyzwyczaiła Rosjan podejrzana ugodowość polityki Lecha Wałęsy, Aleksandra Kwaśniewskiego i całej rzeszy przeciwników lustracji, dekomunizacji i deubekizacji, zwłaszcza świata polityki polskiej.
Po raz kolejny ujawnił swe istnienie pakt rosyjsko – niemiecki, tradycyjnie od XVIII wieku realizowany kosztem Polski. Oto chadecki eurodeputowany do Parlamentu Europejskiego z Niemiec, Elmar Brok stwierdził, iż sprawa rozmieszczenia w Polsce elementów tarczy antyrakietowej winna być tematem konsultacji na forum UE i dodał, że jeśli chcemy mieć jakiś wpływ na Moskwę, musimy działać wspólnie. Nie może być tak, że Polska czy Niemcy robią coś na własną rękę. Oczywiście głosowanie według systemu podwójnej większości pozwala z góry przewidzieć wynik takich konsultacji tym bardziej, że Polska już nie raz słyszała, że ma „siedzieć i słuchać”. Osobiście ciekaw jestem, jak p. Elmar Brok zapatruje się na sprawę budowy bałtyckiego rurociągu przyjaźni im. Ribbentropa – Mołotowa, ewidentnie naruszającego „interesy w sferze bezpieczeństwa” energetycznego (i nie tylko) Polski, Litwy, Łotwy, Estonii i Ukrainy. Czy nie byłoby wskazane przeprowadzenie rzetelnych „konsultacji na forum UE”, podobnie jak w przypadku budowy centrum „Widocznego Znaku” upamiętniającego ofiary wysiedleń po wojnie – chociażby w aspekcie rozszerzenia zakresu chronologicznego o lata 1939 – 1945.
Warto przy tym zauważyć, że Niemcy nie tylko wobec Polski uprawiają politykę „widocznych znaków”. Ot, choćby w kwestii rosyjskiej ingerencji w wewnętrzne sprawy Gruzji – jak Angela Merkel potępi Rosję, to zaraz jakiś sekretarz stanu w niemieckim MSZ wypowie się w diametralnie przeciwnym tonie. Chociażby dzisiaj media przekazały informację o wypowiedzi byłego prezydenta RFN Gerharda Schroedera (obecnie rurociągowego „widocznego znaku” twórczej współpracy Kremla z Reichstagiem), który całkowicie poparł stanowisko Rosji w sprawie sytuacji na Kaukazie, zaś minister spraw zagranicznych (czy ktoś w tym stylu) RFN – skrytykował słowa byłego prezydenta i potępił Rosję. Jest to o tyle dziwne, że na ogół politycy niemieccy mówią jednym głosem w kwestiach polityki zagranicznej. Nawet głupstwa.
Zastanawiam się nad kwestią wpływu konfliktu Gruzji na podpisanie polsko – amerykańskiej umowy w sprawie „Tarczy”. Rzecz jasna, bezpośredniego wpływu ów konflikt nie miał. Ale że miał duże znaczenie – to pewne. Wypada przypomnieć (niestety niesprawdzalne dla maluczkich) pogłoski, jakoby Borys Jelcyn jako prezydent Rosji zgodził się na przyjęcie RP do NATO pod warunkiem, że na ziemiach polskich nie powstaną żadne natowskie instalacje wojskowe. Dotychczasowy brak takowych oraz wręcz histeryczna reakcja Moskwy na perspektywę instalacji, zdają się potwierdzać prawdziwość tychże plotek. Tłumaczą też do pewnego stopnia reakcje Moskwy.
Dużo ciekawiej jednak wygląda sprawa podpisania umowy przez rząd Donalda Tuska. Oto jeszcze tydzień temu odwołany został negocjujący traktat wiceminister Witold Waszczykowski. Inna sprawa, że PO od początku była wszak przeciwna obecności „Tarczy” na ziemiach polskich. Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazywały na impas, jeśli nie wręcz zerwanie negocjacji. Powstaje pytanie, jaki wpływ na decyzję premiera Tuska miały wizyta i przemówienie prezydenta Kaczyńskiego w Gruzji z jednej strony, a reakcje moskiewskie z drugiej. Całkowite porzucenie rozmów o „Tarczy” oznaczałoby oficjalnie całkowite podporządkowanie polityce Berlina i Moskwy. W szerszej perspektywie na pewno przełożyło by się to na wyniki osiągane w wyborach, być może kończąc wiele „obiecujących karier” politycznych. O tym, że w takim wypadku Donald Tusk mógłby zapomnieć o prezydenturze RP, jestem więcej niż pewien. Możliwe więc, że prezydent Kaczyński występując w Tbilisi rozstawił premiera Tuska i ministra Sikorskiego po kątach, nie pozostawiając im większych możliwości manewru.
Jednakże nie należy się cieszyć przedwcześnie. Zarówno premier Donald Tusk jak i jego minister Radosław Sikorski nie raz wykonali już woltę zaprzeczając wszystkim swoim wcześniejszym deklaracjom – wystarczy przypomnieć np. podatek liniowy czy wstąpienie Radosława Sikorskiego do PO.
ŹRÓDŁA:
1. P. Wieczorkiewicz, Celem Rosji może być też Polska http://www.newsweek.pl/artykuly/artykul.asp?Artykul=28709&Strona=1
2. Biały Dom zadowolony z tarczy. Rosja straszy
http://www.newsweek.pl/artykuly/artykul.asp?Artykul=28703
http://www.newsweek.pl/artykuly/artykul.asp?Artykul=28703
3. M. Nawrocki, Gruzja nie ptica,
http://veredicus.blogspot.com/2008/08/gruzja-nie-ptica.html
http://veredicus.blogspot.com/2008/08/gruzja-nie-ptica.html
4. Tegoż, Handel Gruzją,
http://veredicus.blogspot.com/2008/08/handel-gruzj.html
http://veredicus.blogspot.com/2008/08/handel-gruzj.html
5. Tegoż, Demagogia niejedno ma imię, czyli monopol PO poważnie zagrożony,
http://veredicus.blogspot.com/2008/08/demagogia-niejedno-ma-imi-czyli-monopol.html
http://veredicus.blogspot.com/2008/08/demagogia-niejedno-ma-imi-czyli-monopol.html


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz