wtorek, 12 sierpnia 2008

Trzy lwy w „Tarczy” – jeden sra a dwójka warczy, czyli nic nowego w polityce

Opublikowany w „Newsweeku” wywiad Witoldem Waszczykowskim, choć bez wątpienia winien skutkować dochodzeniami i procesami, ukazuje zarazem siłę zakorzenienia patologii w tradycji polskiej polityki. Bo tak naprawdę jakie zjawiska przedstawia? Prywatę, populizm, niekompetencję, dyletanctwo, partyjniactwo, pychę, bufonadę, arogancję, pieniactwo, prymitywizm, nieudolność, karierowiczostwo, samozadowolenie, wybujałe ambicje i podejrzane „szare eminencje” z razwiedki. Do tradycji należy również „kablowanie” na pryncypałów w momencie dymisji ze stołka. Wystarczy przypomnieć chociażby niedawne wypowiedzi Andrzeja Leppera, Romana Giertycha, Kazimierza Marcinkiewicza czy Radka Sikorskiego na temat rządów Jarosława i Lecha Kaczyńskich .

Również i to, że politycy popsioczą na siebie ku uciesze gawiedzi i mediów, nawygrażają sobie pięściami, obrażą się i nie będą zapraszać wzajemnie na grilla, też należy do tradycji. Podobnie jak fakt, że konsekwencje to już poniesie całe społeczeństwo. Do tejże idiotycznej tradycji należy również skleroza wyborców, regularnie legitymizująca ową degrengoladę świętych krów i udzielająca prolongaty tej radosnej działalności.

Brak komentarzy: