poniedziałek, 7 lipca 2008

Temida z kataraktą

Rzecznik Praw Obywatelskich, Janusz Kochanowski, skierował był do Trybunału Konstytucyjnego ustawę przewidującą karę 3 lat więzienia dla tego, kto „publicznie pomawia naród polski”. Złożenie odnośnego wniosku argumentował urokliwie troską o swobodę wypowiedzi, rozpowszechniania informacji i swobodę badań naukowych, które są zagrożone istnieniem i koniecznością egzekwowania takowego paragrafu. Według J. Kochanowskiego przestrzeganie przepisów prawa, a zwłaszcza tego paragrafu, może znacząco ograniczyć debatę o najnowszej historii Polski.
Niezorientowanym wyjaśniam, że merytoryczne dyskusje nad historią, jak i każdym innym zagadnieniem, winny odbywać się w oparciu o badania naukowe, które wykluczają posługiwanie się pomówieniami, oszczerstwami i innym plugastwem propagandowym, z merytoryczną dysputą naukową nie mającymi nic wspólnego.
Ale warto rozważyć wniosek RPO z drugiej strony. Nie tak dawno temu na zlecenie ministra Schetyny powstał raport Monitorowanie treści rasistowskich, ksenofobicznych i antysemickich w polskiej prasie. Mało tego, istnieje cała masa organizacji, zajmujących się zwalczaniem przejawów ksenofobii, rasizmu, antysemityzmu i niechęci wobec sodomitów. Czy ich działalność ze wspomnianym raportem włącznie (do poczytania na stronach MSWiA) nie jest aby naruszeniem wszystkich tych wolności, o które tak troszczy się RPO Janusz Kochanowski? Czy też może broni praw obywatelskich, tylko wstydzi się przyznać, obywateli którego kraju?
Niezależnie od tego, 8 września 2008 r. dowiemy się, czy jako naród możemy być pomawiani, czy tez nie.

Brak komentarzy: