poniedziałek, 9 czerwca 2008

Bandera z Dodą

Z okazji rozgrywek piłkarskich Mistrzostw Europy, w ramach indoktrynacji zwanych Euro 2008, Polacy gremialnie się oflagowali. Wielu stwierdziło, że co tam – kupiło banderę zaprojektowaną przez oficjalnego sponsora reprezentacji Polski, na której jest wyobrażona futbolówka (tzw. biedronka), napisy Euro 2008 oraz Polska, wszystko czerwone na białym tle, czyli barwy narodowe. No i dobrze. Ale inni zaczęli cwaniaczyć i oszczędzać. Miast wyłożyć parę złotych na piłkarską banderę czy proporczyk, powywieszali flagi narodowe. Postępując według zasady „lepiej odchorować, niżby się miało zmarnować” pokazali, że wieloletnie zohydzanie symboli narodowych dokonywane przez komunistów powiodło się znakomicie. Pokazali, jak nikła jest ich wiedza obywatelska, wiedza o Polsce i jej symbolach, choć w rozlicznych okolicznościach podpierają się argumentami „obywatelskości” i „patriotyzmu”.
Flagę państwową wywiesza się w kilku przypadkach: świąt państwowych, ważnych wydarzeń w dziejach kraju, rocznic takich wydarzeń (w Warszawie np. jest to 1 sierpnia), względnie w trakcie strajków, protestów i powstań.
Awans piłkarskiej reprezentacji Polski na Mistrzostwa Europy świętem nie jest, choć dla niektórych ważnym wydarzeniem. Należy jednak pamiętać, że gra w piłkę nożną, uczestnictwo w turniejach itd. są zasadniczym elementem pracy piłkarzy, i za to otrzymują oni wynagrodzenie. Wydarzeniem nie są również osiągane wyniki. Może gdy wrócą z pucharem... A tu proszę - wszędzie wiszą, samochody obwieszone...
Można by to uznać za objaw sprzeciwu wobec osiąganych wyników, ale równie dobrze można protestować przeciwko wynikom czy poziomowi reprezentacji piłkarskich Niemiec, Francji, Włoch, Hiszpanii, Portugalii itd. Miało by to więcej sensu, gdyż tutaj lepsze drużyny dyskryminują gorsze drużyny blokując im drogę do osiągnięć. Robert Biedroń lepiej to wytłumaczy, w końcu z tego żyje.
Istnieje oczywiście możliwość, że to Niemcy świętują swoje zwycięstwo, ale flagi coś nie te. A tak w ogóle – gole dla reprezentacji Niemiec strzelił pochodzący z Polski Lukas Podolski z asystą również pochodzącego z Polski Miroslava Klosego. Gdzie ta Europa by była bez Polaków...
Możliwe też, że do Polski zjechał z Brukseli € - poseł Geremek, ale i tu nie te flagi...
Poważnym wydarzeniem, które winno wzbudzić społeczny protest z towarzyszącym mu oflagowaniem, była decyzja Sądu Najwyższego z dnia 4 czerwca 2008. Sędzia uznała, że wnoszenie składek do OFE jest obowiązkowe, ale składki te nie są prywatną własnością obywatela. To czyją, do cholery, skoro są pobierane z dochodów obywatela?! Tyle, że o tym mało kto chyba słyszał, bo media usłużnie nie rozdmuchały tego wydarzenia ani możliwych jego konsekwencji.
Talmud nakazuje mienie niewiernych, jako bezpańskie, pozyskiwać wszelkimi sposobami. Ale o tym również niewiele osób wie, a i protestować przeciw niebezpiecznie. Poza tym to jakaś ksenofobia i antysemityzm - fuj!
Flaga państwowa to nie plakat z Dodą, ale widać nie wszyscy dostrzegają różnicę.

Brak komentarzy: